poniedziałek, 20 czerwca 2011

` Truskawkowa pełnia szczęścia z czekoladowym posmakiem radości. (;

Siemka ;)
dzisiaj miałam do szkoły na 7. hmm, zbytnio to nie cierpię poniedziałków, ale od dziś to się chyba zmieniło ;D najpierw była matma. cud! pani nam pozwoliła robić co chcemy. nie no extra ;P
potem informatyka. pan sobie gdzieś poszedł, nie było go przez godzinę, no to wszyscy weszli na nk xD
fizyka- wyszliśmy na dwór.
potem była godzina wychowawcza, więc poszliśmy wszyscy na pizze do pobliskiej restauracji. mmm, pyszna była! :D
byliśmy tam przez 2 godziny. ja z przyjaciółkami robiłyśmy sobie foty, gadałyśmy o różnych rzeczach i wgl.
na końcu był wf. pani nie było, bo jest chora więc mieliśmy zajęcia z takim panem. hahah, opowiadał nam `strasznych` historiach, o końcu świata, o duchach i wgl. haha, jaka bk była ;>
no i potem do domu. w drodze do domu szłam z Anką <3 (moja przyjaciółka). było fajnie.
2 dni, 2 dni, 2 dni!!! ;* cały czas mam z tego podniete, no co poradzić? o.O
no to ja idę, cześć! ;)

1 komentarz: